oszczędności

Jak obniżyć miesięczne wydatki?

Z roku na rok koszty życia, jak i te związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego rosną.  Co możemy zrobić, by choć częściowo obniżyć ponoszone przez nas wydatki? Jak zapanować nad rosnącymi rachunkami i pozbyć się przekonania, że każdego miesiąca zarobione pieniądze rozchodzą niczym woda? Poniżej przedstawiam przetestowane przeze mnie sposoby, dzięki którym wydaję mniej, nie obniżając jednocześnie standardu życia.

A skoro mogę mieć to samo za niższe kwoty, to dlaczego miałabym przepłacać? 🙂

  1. Opłaty za prąd już teraz mogą przyprawić nas o zawrót głowy. Co gorsza z doniesień rynkowych dowiadujemy się, że w tym roku odnotowywane są bardzo wysokie ceny energii elektrycznej na Towarowej Giełdzie Energii. Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Niestety perspektywę wzrostu stawki za energię elektryczną. Co możemy zrobić, by choć trochę zabezpieczyć się przez wzrostem cen i uciąć wydatki? Pierwszą i dającą największe efekty czynnością powinna być wymiana wszystkich starych żarówek na te energooszczędne. Ta zmiana z pewnością poskutkuje obniżeniem rachunków za prąd nawet o ok. 20%. Co więcej, niektóre firmy prowadzące sprzedaż energii elektrycznej dla domów mają w swej ofercie taryfę, która zakłada stałość stawek energii przez określony czas. Całkiem niedawno udało mi się trafić na ofertę, która zakładała stałość cen przez najbliższe 36 miesięcy, a koszt, który ponoszę za udzieloną mi gwarancję to jedynie 2 zł miesięcznie. Czy to opłacalne? Jestem pewna, że po tych 3 latach będę mogła przedstawić, jaką kwotę udało mi się w ten sposób zaoszczędzić. Warto rozejrzeć się za podobnymi ofertami wśród dystrybutorów energii. Jestem pewna, że w wielu przypadkach okażę się, że można przejść na bardziej opłacalną umowę. Wspomnę jeszcze o kwestii świadomego korzystania z energii elektrycznej: gaszenie światła w pomieszczeniach, kiedy nikt w nich nie przebywa, wyłączanie wszelkich sprzętów z trybu „czuwania”, wyjmowanie ładowarek z gniazd elektrycznych, jeżeli obecnie nie jest ładowany sprzęt. Czynności to, choć nie przyniosą spektakularnych efektów i mogą być wyśmiewane przez sceptyków, pozwolą na zaoszczędzenie dodatkowych kilku – kilkudziesięciu złotych w skali roku.
  2. Internet i smartfony są już nieodłącznym elementem naszego życia i nie ma co się kłócić z tym stwierdzeniem. Weźmy jednak pod lupę wydatki, jakie nam generują. Zachęcam do przejrzenia abonamentów, które płacimy, by móc korzystać z telefonii, internetu, TV. Może opłacamy dodatkowe usługi, z których w ogóle nie korzystamy i moglibyśmy z nich zrezygnować? Może opłaty da się skonsolidować w jeden rachunek i wynegocjować obniżenie opłaty? Może ktoś z naszych bliskich korzysta z usług tej samej sieci i możemy skorzystać z połączenia usług w pakiet rodzinny? Dobrze jest również przeanalizować oferty proponowane przez konkurencyjne firmy, często można napotkać promocje, które pozwalają zaoszczędzić nawet kilkaset złotych przez okres trwania umowy. Z doświadczenia wiem, że nawet specjalnie nie trzeba się przy tym natrudzić, nasze skrzynki i listowe, i mailowe są codziennie zasypywane ulotkami od przeróżnych firm – wystarczy poświęcić zaledwie kilka minut, by zapoznać się z propozycjami.
  3. Wody używamy codziennie w ogromnych ilościach. Opłaty za wodę stanowią też lwią część opłat ponoszonych przez gospodarstwa domowe. Co możemy zrobić, by nieco zmniejszyć opłaty z tego tytułu? Poza powtarzanymi wszędzie jak mantra hasłami typu zakręcanie wody podczas mycia zębów, jest jeszcze kilka trików, które wpłyną na kwotę rachunku. Przede wszystkim należy wykonać przegląd i ewentualne usunięcie usterek i przecieków instalacji hydraulicznej. Może okazać się, że z kranu ucieka nam kilka kropli, a spłuczka nie jest szczelna. Ograniczyć zużycie wody może także perlator – czyli specjalna nakładka montowana na końcu wylewki, która poprzez napowietrzenie optycznie zwiększa strumień wody.  Mniejszemu zużywaniu wody sprzyja także włączanie pralki i zmywarki dopiero w momencie, gdy są pełne. Warto też ustawiać na tryb ekologiczny, który pobierze do zmywania mniej wody niż standardowy. Jeżeli mamy możliwość, możemy zainstalować krany jednouchwytowe, regulacja temperatury wody za jego pomocą następuje zdecydowanie szybciej niż w przypadku tego z dwoma kurkami. Będąc w temacie wody należy wspomnieć o jej filtrowaniu. Warto zainwestować w specjalny dzbanek filtrujący. Najlepsze z nich to bez wątpienia te oferowane przez niemiecką Britę. W dzbanku umieszczany jest specjalny filtr, który może posłużyć nam przez ok. 30 dni. Po tym czasie należy go wymienić na nowy. Co zyskujemy korzystając z filtrującego dzbanka? Zdecydowanie oszczędzamy na kupowaniu wody butelkowanej. Koszt wkładu filtrującego to jedyne 10 zł, natomiast łatwo policzyć ile butelek wody możemy kupić za tą kwotę – zaledwie kilka sztuk. Ponadto, jeżeli do czajnika będziemy wlewać filtrowaną wodę, a nie prosto z kranu, wydłużymy żywotność czajnika i zapobiegniemy osadzaniu się kamienia.

Powyżej opisałam główne trzy obszary, w których możemy ciąć koszty. Miejmy jednak na uwadze, że istnieje jeszcze wiele miejsc, w których możemy poszukiwać optymalizacji wydatków. Warto świadomie podchodzić do ponoszonych kosztów i korzystać z istniejących rozwiązań. Może okazać się, że niewielkie zmiany mogą przynieść nam wymierne korzyści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *